Jestem już 6-sty raz w Chorwacji. Oboje z mężem zakochaliśmy się w tym kraju i na wspólny pobyt namówiliśmy także synów, którzy od teraz - podzielają nasz zachwyt .
Kilka słów o zakwaterowaniu i ogólnym wrażeniu: Apartament został wyposażony we wszelkie "wygody", a mianowicie: zmywarka do naczyń, kuchenka mikrofalowa, czajnik (o który w apartamentach chorwackich jest ciężko), toster (brak w innych kwaterach), deska do prasowania, żelazko, suszarka do włosów (brak w innych kwaterach), przelewowy ekspres do kawy (rzadkość, nawet wkłady były), pralka (rzadkość), suszarka na pranie, dzięki czemu czuliśmy się jak w domu. Wyposażenie mieszkania ułatwiło niezmiernie wypoczynek.
Naprawdę pokłon w stronę Gospodyni, która zadbała o takie wyposażenie :)
Na miejscu zastaliśmy poczęstunek w postaci oliwy z oliwek, suszonych fig (jeszcze nie sezon) i flagowym alkoholem chorwackim - Rakiji.
Miasteczko urokliwe, spokojne, brakuje jedynie bankomatu.
Plaża z naturalnym chłodem (drzewa) ciągnie się kilometrami wzdłuż brzegu zatoczki.
Zaton jest dobrym miejscem wypadowym. W niedalekiej odległości: Vodice, Zadar (byłam wielokrotnie w tych miasteczkach), wodospady KRKA, Split i Sibenik. Jeśli ktoś nastawia się również na zwiedzanie i poznawanie kultury chorwackiej - Zaton jest dobrym miejscem.